Marek Edelman: “Nie marzyliśmy o polskich czy angielskich komandosach, którzy przychodzą nam z pomocą. Śniła nam się broń. Wiem, wiem, że to by nic nie zmieniło. Ale – jak mówi piosenka – »nie chodzi o to, aby dojść do celu, ale o to, żeby iść po słonecznej stronie«. Wygrać nie mogliśmy, ale chcieliśmy iść po słonecznej stronie. Są takie piękne słowa: godność, człowieczeństwo. Tego broniliśmy”.
19 kwietnia 1943 wybuchło pierwsze powstanie w okupowanej przez hitlerowców Europie. Warszawskie getto powiedziało stop przemocy, poniżaniu, morderstwom, okupacji. Mając świadomość braku szans na zwycięstwo, chciano choć na chwilę poczuć powiew wolności i powalczyć o ludzką godność, wartość życia człowieka. Wartość, którą okupant deptał na co dzień… 

Mordechaj Anielewicz i Marek Edelman, przywódcy powstania w warszawskim getcie planując ten zryw mieli jako główny cel powstrzymać ostateczną likwidację getta, którą okupant wprowadzał już w życie. Żydzi, szczególnie żydowska młodzież, która walczyła przeciw hitlerowskiej policji nie stanowiła przeciwwagi dla świetnie uzbrojonego okupanta. Mimo tego, że powstanie od samego początku było skazane na klęskę chciano podjąć walkę, przeciwstawić się morderczej polityce okupanta, stanąć w obronie praw i godności człowieka i choć na chwilę poczuć choćby namiastkę wolności. Powstanie w getcie pochłonęło blisko 55 tysięcy ofiar, wiele z nich wśród ludności cywilnej. Nierówna walka z okupantem trwała do połowy maja i zakończyła się niestety oczekiwaną klęską powstańców.

Warszawa pamięta o zrywie powstańczym w getcie sprzed 74 lat. Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN zorganizowało zakrojoną na szeroką skalę akcję edukacyjną, mającą na celu podtrzymywać wiedzę i pamięć o tym wydarzeniu, o walczących o dobre imię Polski, Warszawy i ludzką godność w tych nieludzkich czasach. Przeszłość kreuje teraźniejszość i przyszłość, wywiera piętno na naszym zachowaniu, sposobie myślenia i mentalności. Musimy pamiętać, bo tylko pamiętając będziemy w pełni znali swoją tożsamość i mieli świadomość kim tak naprawdę jesteśmy.

Od dwóch tygodni przy wejściu do Metra Centrum w stolicy można podziwiać mural autorstwa Andrzeja Wieteszki, przedstawiający postacie, mające bezpośredni wpływ na działania powstańcze w warszawskim getcie przed 74 laty.

W ramach obchodów kolejnej rocznicy wybuchu powstania prowadzona jest także akcja “żonkil”. Edukacyjna forma podtrzymywania pamięci o powstaniu w warszawskim getcie przygotowana została przez POLIN – Muzeum Historii Żydów Polskich. Poza stolicą akcja prowadzona jest w blisko tysiącu placówek kulturalnych w całym kraju.

Muzeum POLIN przygotowało film edukacyjny “Nie było żadnej nadziei. Powstanie w getcie warszawskim 1943” i komiks, mający za zadanie wyjaśnić skąd pochodzą żonkile.

Są one związane z postacią jednego z głównych dowódców powstania Marka Edelmana. Gdy składał on 19 kwietnia bukiet kwiatów pod Pomnikiem Bohaterów Getta były to najczęściej żonkile – wyjaśnia Maria Mossakowska, koordynująca akcję z ramienia Muzeum.

Jakkolwiek będziemy oceniać zarówno powstanie w getcie warszawskim, jak i Powstanie Warszawskie, to nie możemy zaprzeczyć jednemu – każdy człowiek ma prawo do wolności. Jeżeli jesteśmy jej pozbawieni, ciemiężeni, gdy deptana jest nasza narodowa tożsamość, godność ludzka, wtedy niejednokrotnie nie zależy nam na niczym innym, niż na tym, by sprzeciwić się, powstać i pokazać, że będziemy walczyć, nawet, gdy jesteśmy z góry na straconej pozycji… 

Poszanowanie ludzkiej godności ponad wszystko, niejednokrotnie zapłacić jesteśmy w stanie nawet najwyższą możliwą cenę za to, by walczyć o swoje dobre imię… 

Część pamięci powstańców z warszawskiego getta!!!

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.